Po 30.08.2011
 Oceń wpis
   

Dziś ostatni dzień miesiąca co sprzyja window dressing dlatego też nie należy się spodziewać negatywnego wpływu danych makroekonomicznych na zachowanie indeksów giełdowych. Rynek koncentruje się na dwóch ważnych publikacjach; po pierwsze to wskaźnik ADP za sierpień, który ma wynieść +100k, poprz. +114k

Źródło: Bloomberg

Oraz sierpniowy odczyt wskaźnika Chicago PMI, który ma wynieść 53,3 pkt, poprz. 58,8 pkt

Źródło: Bloomberg

Rynek nastawia się, że dane NFP w piątek wyniosą około 20k więc każda wartość pomiędzy +20k a +100k powinna być już zdyskontowana. Mniejsze wartości, tak dla ADP jak i dla wskaźnika Chicago (poniżej 50 pkt) powinny być zignorowane. Rynek po prostu chce wyciągnąć wyceny na koniec miesiąca tak silnie jak się da. Proszę zauważyć, że równolegle do pompowania indeksów widać umacnianie CHF oraz zaczynają być wyprzedawane obligacje państw PIIGS co oznacza zamykanie pozycji carry trade. Wierze bardziej w kupno CHF niż we wzrosty indeksów giełdowych.

 

Blogowy wskaźnik nastrojów dla EURUSD w dniu dzisiejszym daje 50 % prawdopodobieństwa wzrostów.


Dodałem możliwość oddawania głosów w codziennej ankiecie dotyczącej prognoz ruchów na parze EURUSD. Bardzo prosze Użytkowników i Czytelników bloga o oddawanie głosów zgodnie z własnym osądem.

 

Komentarze (1)
Po 29.08.2011
 Oceń wpis
   

Dziś na tapecie znów mamy Włochy. Okazuje się, że pomimo iż na bidach stoi tylko Europejski Bank Centralny z każdym dniem narasta offer wszystkich tych, którzy chcą jak najszybciej pozbyć się śmieci. Ciekawe, że już nawet ECB nie jest w stanie powstrzymać naporu sprzedających i cena znów zaczyna spadać (rentowność powoli rośnie)

Źródło; Bloomberg

Chociaż w mediach sugerowane jest, że dziś udała się aukcja włoskich obligacji to jednak gdy przyjrzymy się bliżej widać, że twierdzenie iż się „udała” jest zbytnim optymizmem. Bid-to-cover dla papierów 10-letnich wyniósł tylko 1,269, a rentowność okazała się być wyższa 5,22 % od rynkowej (teraz 5,14 %). Rząd Włoch sprzedał niecałe 8 mld długu – należy pamiętać, że we wrześniu do zrolowania jest ponad 61 mld, a jeśli 7 września Niemcy stwierdzą, że pomoc dla krajów UE jest niekonstytucyjna to ceny włoskich papierów po prostu się załamią.


Rynek poznaje dziś także dane o zaufaniu konsumentów w sierpniu. Okazuje się, że w Europie wskaźnik wyniósł -16,5 pkt, prog. -16,6 pkt, poprz. -11,2 pkt

Źródło; Bloomberg

A wskaźnik dla USA ma wynieść 52,0 pkt, poprz. 59,5 pkt

Źródło; Bloomberg


Wskaźnik dla Europy dopiero zaczął spadać, natomiast dla USD dane są jeszcze nieznane. Z dłuższej perspektywy czasu widać, że od 10 lat spada ogólny wskaźnik zaufania co oznacza, że; konsumenci wydają coraz mniej, oraz zdając sobie sprawę z kryzysu zwiększają oszczędności. Dość wysokie poziomu zaufania w Europie sugerują, że Europa jest dopiero co w przededniu poważnych kłopotów.


Na koniec warto wspomnieć o tym co rynek walutowy wyczuwał już od dawna – jak donosi „Rzeczpospolita” – w 2012 roku może zabraknąć 15-20 mld PLN względem założeń budżetowych ze względu na spowolnienie gospodarcze. Choć to wstępne założenia, ale i tak już robią wrażenie pokazując na czym rynek będzie się teraz koncentrował. Finanse państwa są chyba w opłakanym stanie. To oznacza, że szykuje się ogromna dziura budżetowa, którą prawdopodobnie rząd będzie starał się ukryć przed wyborami, a która wypłynie zaraz po wyborach. To bardzo powazne zagrożenie dla PLN. Rynek PLN jakby czuł, że coś jest nie tak – inaczej przy 1,45 na EURUSD EURPLN nie kosztowałby 4,15 a co najmniej mniej niż 4,00. Coraz poważniej należy traktować prognozy sugerujące, że bardziej prawdopodobne jest iż wcześniej zobaczymy na EURPLN poziom 4,4000 niż 4,0000.

 

Blogowy wskaźnik nastrojów dla EURUSD w dniu dzisiejszym daje 75 % prawdopodobieństwa wzrostów.


Dodałem możliwość oddawania głosów w codziennej ankiecie dotyczącej prognoz ruchów na parze EURUSD. Bardzo prosze Użytkowników i Czytelników bloga o oddawanie głosów zgodnie z własnym osądem.
 

Komentarze (3)
Po 26.08.2011
 Oceń wpis
   

W Londynie mamy dziś „bank holiday” więc pewnie dziś nic ciekawego się nie wydarzy. Na uwagę zasługują słowa ministra finansów Jacka Rostowskiego, który publicznie stwierdził, że elity w Europie muszą się zdecydować czy chcą aby euro przetrwało czy też nie, a jeśli nie, to że należy poważnie przygotować się na kontrolowane rozwiązanie tej strefy. Takie słowa w ustach ministra jeszcze 2 miesiące temu byłyby uznane za skrajne eurosceptyczne. A teraz… ? To wersja do mediów. Można się tylko domyślać, że faktycznie trwają już prace nad scenariuszami zakładającymi potężne zawirowania na rynkach, gdy „projekt wspólnej waluty” przeszedłby do historii. Pamiętajmy – data 7 września zbliża się już potężnymi krokami. W tym tygodniu na uwagę zasługują; dzisiejsze wystąpienie prezesa Trichet`a, jutrzejsze dane o zaufaniu konsumentów w USA, w środę dane ADP, w czwartek dane ISM dla sektora przemysłowego oraz cotygodniowy raport z amerykańskiego rynku pracy, a w piątek – najważniejsze – sierpniowy raport z amerykańskiego rynku pracy. Po piątkowym wystąpieniu Bena Bernanke rynek czuje, że ma 3 tygodnie czasu na grę pod nadzieje, należy jednak wciąż pamiętać, że źródłem obecnej niepewności na rynku i ryzyka jest Europa. Jeśli „coś” w tym czasie wydarzy się w Europie to strach znów wróci.

 

Blogowy wskaźnik nastrojów dla EURUSD w dniu dzisiejszym daje 66 % prawdopodobieństwa wzrostów.


Dodałem możliwość oddawania głosów w codziennej ankiecie dotyczącej prognoz ruchów na parze EURUSD. Bardzo prosze Użytkowników i Czytelników bloga o oddawanie głosów zgodnie z własnym osądem.
 

Komentarze (0)
Po 25.08.2011
 Oceń wpis
   

Źródłem ryzyka w ujęciu globalnym jest teraz Europa, a nie USA. Jeśli przekaz tego zdania trafi do większości uczestników rynku to zrozumieją oni, że dzisiejsze wystąpienie Bena Bernanke o godz. 16.00 naszego czasu podczas konferencji w Jackson Hole, nie ma aż tak dużego znaczenia dla losów koniunktury. Ryzyka są teraz generowane w Europie i to ona powinna zaproponować „coś” co zmniejszy na rynkach niepewność. QE1 i QE2 nic nie dały, poza sztucznym napompowaniem indeksów giełdowych i skokowym powiększeniu podaży pieniądza, żadnych rezultatów. Gdyby Bernanke zapowiedział QE3 (co byłoby nieodpowiedzialne w dłuższym okresie czasu) to możliwe, że udałoby się chwilowo doprowadzić do wzrostów indeksów giełdowych, ale impuls nie powinien być zbyt długi, a efektem QE3 będzie jeszcze silniejsze załamanie koniunktury niż ma to miejsce teraz. Jeśli nie zapowie to spadki indeksów giełdowych powinny mieć miejsce ze względu na rozczarowanie oraz wizję tego co stanie się we wrześniu; brak środków dla Grecji, 7 września – decyzję niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego, oraz rolowanie gigantycznej kwoty 61 mld Euro włoskich papierów. Osobiście spodziewam się braku deklaracji o QE3 i powrotu do naturalnego w recesji trendu spadkowego na indeksach giełdowych szczególnie w Europie. Dziś poznamy także bardzo ciekawe ostateczny, sierpniowy odczyt wskaźnika zaufania konsumentów Uniwersytetu Michigan, który ma wynieść 55,8 pkt, poprz. 54,9 pkt, w lipcu 63,7 pkt.

Źródło; Bloomberg

Pierwszy, sierpniowy odczyt wskaźnika był najgorszym od maja 1980 roku, i jeśli okaże się, że drugi odczyt będzie gorszy od pierwszego to rynek naprawdę dostanie paliwo do kolejnych silnych spadków indeksów giełdowych także w USA. Aby nie było tak pesymistycznie wczorajszy odczyt Wskaźnika Wyprzedzającego Koniunkturę dla Polski, który wyniósł 144,6 pkt i był lepszy o 0,2 % w ujęciu m/m.

Źródło; BIEC

Co prawda od początku roku widać stabilizację i zastój w koniunkturze, ale spadku wskaźnika jeszcze nie ma. Wniosek; Polska gospodarka na tle innych jest dość zdrowa. Ścieżka lekkiego wzrostu cyklu koniunkturalnego może się załamać w sytuacji nagłego pogorszenia koniunktury zagranicą.

Blogowy wskaźnik nastrojów dla EURUSD w dniu dzisiejszym jest neutralny.


Dodałem możliwość oddawania głosów w codziennej ankiecie dotyczącej prognoz ruchów na parze EURUSD. Bardzo prosze Użytkowników i Czytelników bloga o oddawanie głosów zgodnie z własnym osądem.
 

Komentarze (4)
Po 24.08.2011
 Oceń wpis
   

Włochy mają w rezerwach 2541 ton złota, Portugalia ma 421 ton, Hiszpania ma 281 ton, Grecja ma 111 ton (dla porównania Polska ma 103 tony, Francja ma 2435 ton, USA 8133 tony, Chiny tylko 1054 tony, Indie 615 ton, Rosja 775 ton, Niemcy 3401 ton, Szwajcaria 1040 ton). 1 tona złota jest warta (przy cenie 1850 usd za uncję) 65,256 mln USD. Wczoraj napisałem, że Niemcy mocno protestują przeciwko umowom dwustronnym między Grecją a różnymi państwami, których najważniejszą częścią jest zabezpieczenie pożyczek greckim złotem. Niemcy protestują ponieważ sami chcieliby, jako pierwsi, zagarnąć złoto krajów zagrożonych. Widać teraz o co tak naprawdę jest teraz gra i jaki jest faktyczny trend walk między państwami – celem jest, aby na czas kryzysu posiadać jak największe zasoby złota w kraju, ponieważ staje się ono źródłem stabilności czego najlepszym przykładem jest fakt, że Szwajcaria ze swoimi 1040 tonami dzielonymi na 7 milionów mieszkańców jest teraz i będzie wkrótce oazą stabilności. Niemcy prawdopodobnie też powoli zdają sobie z tego sprawę i chociaż są drugim, po USA, w świecie największym posiadaczem rezerw w złocie to wizja ewentualnego drenażu upadających państw Europy z rezerw złota może być bardzo kusząca. Na podstawie wyżej wymienionych danych łatwo zauważyć, że popyt na złoto wciąż będzie ogromny ponieważ Chiny jak i Indie wciąż posiadają tego kruszcu zdecydowanie za mało w stosunku do ludności oraz ich chęci ogrywania roli na arenie międzynarodowej. Wniosek – hossa na złocie powinna jeszcze trwać wiele miesięcy. Dziś na uwagę zasługują dwie rzeczy; po pierwsze ciągle mocno dynamicznie tracą papiery Grecji (2 letnie obligacje posiadały rentowność nawet 46 %)

Źródło; Bloomberg

Oraz cotygodniowe dane z amerykańskiego rynku pracy, która ma wynieść 405k, poprz. 408k.

Źródło; Bloomberg

Średnia 4-tygodniowa to 405k i jeśli dane jobless będą gorsze od tej wartości to rynki akcji powinny znów zacząć spadać. Tak czy inaczej rynek żyje już jutrzejszym komunikatem po spotkaniu w Jackson Hole – co moim zdaniem jest błędne ponieważ obecnie źródłem globalnych ryzyk jest Europa, a nie USA.


Blogowy wskaźnik nastrojów dla EURUSD w dniu dzisiejszym daje 50 % prawdopodobieństwa wzrostów.


Dodałem możliwość oddawania głosów w codziennej ankiecie dotyczącej prognoz ruchów na parze EURUSD. Bardzo prosze Użytkowników i Czytelników bloga o oddawanie głosów zgodnie z własnym osądem.
 

Komentarze (6)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 |
O mnie
Andrzej Stefaniak
Kilka słów o sobie
Najnowsze komentarze
2017-07-27 10:44
piotr janiszewski1:
Dlaczego WIELKA HOSSA na GPW jest PEWNA?
W Dobie Centralnego Sterowania przez Banki Centralne , " zapożyczonego " z Systemu Nakazowo -[...]
2017-03-02 10:47
Optima_Zet1:
Topnieją rezerwy Chin i obstawianie złamania CNY
Jak teraz wygląda sytuacja na giełdzie w Chinach? Indeksy poszły do góry.
2017-02-04 14:12
Arkals1:
Topnieją rezerwy Chin i obstawianie złamania CNY
Ktoś coś wie na temat podatku z tego typu gier[...]