Po 29.09.2009
 Oceń wpis
   

Wczoraj agencja Moody`s obniżyła rating dla Litwy do Baa1 dając do zrozumienia, że może szybko ponownie go obniżyć. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że powoli do głosu dochodzą, stłumione wcześniejszymi programami pomocy zagranicznej, problemy wszystkich krajów bałtyckich. Kłopoty gospodarcze państw bałtyckich wynikają z ich sztywno powiązanych z EUR walut narodowych, które doprowadzają do zaniku konkurencyjności tych gospodarek na arenie międzynarodowej. Kraje bałtyckie przeżywają gigantyczną recesję ze spadkami PKB o ponad 20 % w ujęciu rocznym. Dla przykładu ratując finanse publiczne rząd w Rydze na początku roku zmniejszył płace w sektorze publicznym o 1/3 i obciął emerytury, a MFW chce zmniejszenia budżetu o kolejne 10 % na jesieni. Właśnie teraz od 1 października kończą się prawa do zapomogi wszystkim tym, którzy 9 miesięcy temu stracili pracę. Rozpoczyna się jesień, a kulminacja problemów dopiero przed nami, ponieważ wraz z pierwszymi zimnymi zimowymi dniami może pojawić się największa porcja niezadowolenia społecznego prowadzącego do wydarzeń natury polityczno-gospodarczej, które mogą dyskontować rynki.

Prawdopodobnie rządy państw bałtyckich zaczną znów błagać świat o pomoc finansową, alternatywą jest ogłoszenie bankructwa i dewaluacja swoich walut co już za rok momentalnie uzdrowiłoby sytuację, jednak ceną takiego posunięcia były masowe bankructwa ludności zadłużonej po uszy w kredyty hipoteczne denominowane w walutach obcych oraz spadek państw bałtyckich do kategorii drugorzędnych partnerów w Unii Europejskiej. Jeśli doszłoby do realizacji scenariusza mówiącego o bankructwie tych państw to miałoby to także konsekwencje dla rynków światowych. W moim mniemaniu pociągnęłoby to za sobą przede wszystkim wyprzedaż walut krajów emerging markets (w tym silnego osłabienia PLN), w drugiej kolejności dałoby impuls giełdom na świecie do wykrystalizowania większej korekty spadkowej i chwilowo osłabiłoby ono EUR ze względu na podważenie zaufania do Europejskiego Banku Centralnego, który wcześniej pośrednio zobowiązał się do obrony walut krajów bałtyckich.

To istotne i realne zagrożenie dla pozytywnego rozwoju sytuacji na rynkach giełdowych. Bardzo istotne będzie stałe monitorowanie wszystkich informacji napływających z tego zakątka świata. Jeśli jednak uda się ECB uratować Bałtów, to ewentualna korekta na giełdach powinna być dość płytka.

Dziś kończymy III kwartał, który pewnie znów okaże się zyskowny. Rynek giełdowy wciąż utrzymuje się blisko maksimów natomiast rynek walutowy (zwłaszcza rynek USD) sugeruje odwrót od ryzyka. Prawdziwym sprawdzianem tezy o korekcie i rzeczywistym badaniem sentymentu na rynku będą jednak wrześniowe dane z rynku pracy, które pojawią się dziś i w piątek. Dziś poznamy zmianę zatrudnienia w sektorze pozarolniczym, która ma wynieść -200k, poprzednio -298k

Prognozy są dość optymistyczne. Jeśli pomimo danych lepszych od prognoz USD trwale się nie osłabi to prawdopodobieństwo przeciągnięcia korekty jeszcze bardziej wzrośnie.

Na koniec kilka informacji z pasjonującego frontu JPY. W ostatnim czasie nie pojawiły się żadne nowe informacje od nowego rządu Japonii i rynek kontynuuje korektę boczną. Rynek otrzymał tylko informacje, że BoJ rozważa zakończenie w przyszłym miesiącu programu skupu własnego długu oraz długu korporacyjnego. Po tym japońska krzywa dochodowości nawet lekko spadła (na średnim i dalszym końcu) [a powinno być odwrotnie] co oznacza, że nie miało to większego wpływu potwierdza jednak, że wraz z końcem października powinno dojść do globalnej fali spadków cen obligacji na całym świecie. Wczoraj dokonałem symbolicznych zakupów JPY.

Lecz moim największym zmartwieniem jest fakt, że popełniłem duży błąd pozbywając się AUD. Okazuje się, że waluta ta dalej aprecjonuje, a dziś była to zasługa lepszych od prognoz danych o sprzedaży detalicznej, a przede wszystkim informacji o zmniejszeniu wolumenu (z 3 mld Aud do 1 mld Aud) oferowanych w najbliższym czasie obligacji powiązanych z poziomem inflacji CPI. Zmniejszenie wolumenu od razu spowodowało, że cała krzywa dochodów znacznie się uniosła, co oznacza, że rośnie atrakcyjność AUD.

 

 

Treści przedstawione we wpisach na blogu są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego wpisu.

 

Zmiany po 29.09.09


sell GBPJPY 0,2 j @ 143,64
sell EURJPY 0,2 j @ 131,00
sell CHFJPY 0,2 j @ 86,61

 

 


Portfel na 30.09.09

 

EURUSD S 1,0 j @ 1,4666
GBPJPY S 0,2 j @ 143,64
EURJPY S 0,2 j @ 131,00
CHFJPY S 0,2 j @ 86,61

 

 

 

 


MTD: +3,71 %
YTD: -24,00 %
TR : +22,95 %
YOY: +20,85 %
CAGR: +17,96 %


Dźwignia na 30.09: 0,83-1


 

Komentarze (0)
Po 28.09.2009
 Oceń wpis
   

W najbliższych tygodniach skupimy swoją uwagę na rynku długu. Pod koniec października FED kończy bowiem program skupu amerykańskich obligacji rządowy wart 300 mld USD. To właśnie ten czynnik powoduje, że rynek obligacji trzyma się na dość stabilnych poziomach.


Obecnie bardzo poważnie rozważam następujący rozwój wydarzeń. Na początku października trwa korekta spadkowa na napędzana sentymentem - koncentrowaniem się rynku na „fatalnych danych makroekonomicznych” z całkowitym lekceważeniem danych dobrych, które przecież także będą się ukazywały. Zakładam, że potem co najmniej do końca roku jednak będzie trwać „hossa płynnościowa”, a jej kolejnym kołem napędowym byłby ogromny, szukający stopy zwrotu, strumień kapitału przepływający z rynku obligacji. Jako, że pod koniec października FED zakończy skup obligacji dlatego zakładam, że mniej więcej od drugiej połowy października rynek będzie przygotował się do tego wydarzenia i rentowność obligacji będzie rosnąć (ceny spadać) zwłaszcza na środkowej i bliskiej części krzywej dochodowości, co będzie częściowo także wynikało z dyskontowania końca deflacji i pojawiającej się inflacji (efekt bazy do końca roku), a następnie pierwszej podwyżki stóp procentowych w USA (która teraz jest wskazywana na maj 2010 roku). Kapitały te wraz z resztkami programów TAF, i TSLF wywołają wzrosty indeksów giełdowych oraz silne osłabienie USD. Do czasu pojawienia się bardzo dobrych danych makro albo wzrostu rentowności obligacji moje nastawienie jest pro-spadkowe (korekcyjne). To teraz mój najbardziej prawdopodobny scenariusz rozwoju wydarzeń, który mogę szybko porzucić jeśli zajdą jakieś nowe ciekawe zjawiska.

Wczoraj giełda mocno wzrosła, ale gdyby wzrost ten był czymś więcej to EURUSD wróciłby wyraźnie nad poziom 1,4700, tak się nie stało dlatego spodziewam się, że jest to tylko trzymanie rynku po najlepszy z możliwych wynik miesięczny za wrzesień.

Na koniec znów należy się kilka słów o JPY oraz AUD. Dziś nowy MoF Japonii wypowiedział się tak, że rynek zinterpretował to jako zapowiedź interwencji osłabiającej JPY. Widać, że nowy rząd wciąż analizuje wszystkie dostępne informacje starając się podjąć ostateczną decyzję co do możliwej gigantycznej rewolucji w polityce gospodarczej Kraju Kwitnącej Wiśni, której stawką jest wyjście z 20-letniego okresu stagnacji. Rząd musi odpowiedzieć sobie na pytanie czy warto zaryzykować i zmienić gospodarkę Japonii z gospodarki eksportowej na importową, a jednym z narzędzi ma być aprecjacja JPY (który wciąż jest niedowartościowany wg PPP). Myślę coraz poważniej o zaangażowaniu się na tej walucie.

Na AUD pojawiła się pogłoska, że do końca roku może dojść podwyżki stóp procentowych. Prezes RBA stwierdził, że na przyszłotygodniowym posiedzeniu jest jedynie 15 % na taki ruch, co utwierdza mnie w przekonaniu, że każdy większy spadek będzie okazją do kupowania tej waluty.


Treści przedstawione we wpisach na blogu są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego wpisu.

 

Zmiany po 28.09.09


brak

 

 


Portfel na 29.09.09

 

EURUSD S 1,0 j @ 1,4666

 

 

 

 

MTD: +3,91 %
YTD: -23,86 %
TR : +23,18 %
YOY: +12,88 %
CAGR: +18,16 %


Dźwignia na 29.09: 0,53-1

 

Komentarze (0)
Po 25.09.2009
 Oceń wpis
   

Czy rośnie szansa na interwencję SNB osłabiającą CHF (oraz pośrednio EUR)? Spotkanie G-20 nic ciekawego nie przyniosło więc rynek reaguje lekkim optymizmem ponieważ nie uzgodniono nic złego w sprawie bonusów dla sektora finansowego.

Bonusy za wyniki są tym co sprawia, że ludzie garną się do finansów. To właśnie bonusy za wyniki sprawiają, że najbardziej łebscy finansiści zarabiają tyle co najlepsze gwiazdy filmowe, a czasem znacznie, znacznie lepiej. Rynek spodziewał się, że coś w tej sprawie będzie ustalone. Pojawiały się skrajne opinie; od tych wieszczących koniec bonusów – co miało wywołać super hossę pod koniec roku tak aby zarządzający otrzymali rekordowe ostatnie bonusy, aż po głosy, że bonusy zostaną bez zmian. Na razie wygrała druga opcja, ale mój kolega z Frankfurtu mówi, że możliwe jest jednak powiązanie bonusów do wyników z dłuższego niż rok okresu pracy. Myślę, że to w środowisku mogłoby nawet przejść.

Na giełdzie jest już trzeci dzień o czarnym korpusie, a reakcja na dane makroekonomiczne wskazuje na to, że zmienił się sentyment na rynku na spadkowy – to tak jakby rynek nagle zmienił oblicze – widzi wszystko co czarne i reaguje na to wyprzedażą, a nie dostrzega białego, które lekceważy. Przed nami tydzień z comiesięcznymi danymi z rynku pracy i wyraźnie można stwierdzić, że prognozy są optymistyczne. W mojej ocenie będą one najlepszym papierkiem lakmusowym pokazującym nastawienie rynku i szanse na korektę, o której mówi się co najmniej od końca kwietnia.

Z ostatnich wydarzeń na uwagę zasługują moim zdaniem dwa; pierwszy to silna aprecjacja JPY związana z wypowiedziami nowego MoF Japonii, który stwierdził, że aprecjacja JPY nie jest czymś nienormalnym co od razu zostało przyjęte jako zapowiedź braku interwencji i umocnienia się JPY. Kilka godzin później MoF znów zaczął kluczyć ponieważ stwierdził, że nie zamierzał się wcześniej opowiadać za silnym JPY oraz dodał, że nie zamierza pozostawić JPY samego sobie. Tymczasem JPY stale się umacnia. Uważam, że brak zaangażowania po stronie JPY za największy mój błąd w ostatnim czasie, jeśli w nowym miesiącu waluta ta nadal będzie się umacniać to będę rozważał możliwość spekulacji na jej umocnienie. Drugim wydarzeniem są informacje z RBA. Bank sugeruje, że jeśli tylko pojawią się informacje, że ożywienie gospodarcze jest trwałe to dojdzie do podwyżki stóp procentowych. Informację te zamierzam wkrótce wykorzystać.

Piątkowa sesja każe mi zweryfikować swoje wcześniejsze postrzeganie tego co może wydarzyć się w najbliższej przyszłości. Zamknąłem wszystkie wcześniejsze pozycje i kupiłem USD. Uważam, że ryzyko jest do akceptacji, a ewentualna interwencja SNB osłabiająca CHF pośrednio osłabiłaby także EUR.

Uważam, że obecnie są największe od półrocza szanse na wykreowanie silniejszej korekty spadkowej na indeksach giełdowych, lecz warunkiem wystąpienia korekty która miałaby szanse na silniejszy impuls (niż wcześniejszy 7 % od szczytu) są dalsze spadki cen surowców oraz rozczarowujące dane makro. Myślę, że w takiej sytuacji dopiero w końcówce października znów pojawią się okazje do zakupów chyba, że na rynek napłyną informacje, których nie zakładają teraz najwięksi optymiści – wtedy wracamy do góry.

 

Treści przedstawione we wpisach na blogu są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego wpisu.

 

Zmiany po 25.09.09


sell AUDJPY 1,5 j @ 78,00
sell AUDUSD 3,3 j @ 0,8630
sell EURUSD 1,9 j @ 1,4640
sell EURUSD 1,0 j @ 1,4666

 

 


Portfel na 28.09.09

 

EURUSD S 1,0 j @ 1,4666

 

 

 

 

MTD: +3,79 %
YTD: -23,94 %
TR : +23,04 %
YOY: +12,43 %
CAGR: +18,05 %


Dźwignia na 28.09: 0,53-1

 

Komentarze (0)
Po 24.09.2009
 Oceń wpis
   

Co za ciekawy zbieg okoliczności… wystarczyło, że użyłem słowa hossa płynnościowa, a godzinę potem na rynek dotarła informacja, że jednak FED, wraz z innymi bankami centralnymi ECB, BoE, ECB i SNB zaczyna proces zmniejszania dostarczanej płynności dla rynków finansowych. Wczoraj FED zapowiedział, że zmniejszy wielkość programów interwencyjnych składających się z pożyczek dla sektora bankowego w ramach skupu obligacji i innych papierów wartościowych powołują się na poprawę na rynkach finansowych. W ramach TAF (Term Auction Facility) pakiet zostanie zmniejszony w kolejnych miesiącach z 75 mld do 50 mld Usd, a w ramach TSLF (Term Securites Lendung Facility) z 75 mld Usd do 50 mld, a potem do 25 mld Usd. Bank zapowiedział również, że oceni czy można utworzyć w przyszłości na podstawie tych programów jakiś stały kanał łączności z bankami w celu utrzymania płynności na rynku, oraz zapowiedział także, że jeśli rynek będzie potrzebował to bank wróci do poprzedniego sposobu prowadzenia aukcji. Na koniec potwierdzono to co dzień wcześniej zapowiedział FED w komunikacie, że przedłuża podtrzymywanie płynności w sektorze z grudnia do marca 2010 roku, a całość pakietu nie zmienia się i wyniesie 1,25 bln Usd.

Reakcją rynku była spora wyprzedaż, zwłaszcza na rynku towarowym, potem na rynku akcji, a następnie na rynku walutowym. Reakcja jest bardzo ciekawa, ponieważ rynek zachował się tak jakby dyskontował już całkowite zakończenie programu zapewniania płynności w sektorze (koniec hossy płynnościowej) zapominając, że aby potrzymać płynność do marca przy tym samym całkowitym pakiecie przeznaczonych na to środków (1,25 bln Usd) bank zmuszony jest dokonać oszczędności we wcześniejszych pakietach przeznaczonych dla rynku.

Oceniam więc reakcję jako taką trochę na wyrost, choć należy być teraz bardzo ostrożnym ponieważ może ona przerodzić się w większą korektę – tę o której mówi rynek co najmniej od maja. Stopy muszą być więc znacznie bliżej. Jeśli tak będzie to odkupi się pozycje po niższych cenach w kolejnych tygodniach.

Wczoraj wydarzyły się także dwa inne wydarzenia. Pierwsze to wypowiedz premiera Brown`a który stwierdził, że GBP jest walutą za silą – po tym GBP silnie się osłabił, a drugą wypowiedź nowego MoF Japonii, który stwierdził, że rządowi nie będzie zależało na słabym JPY – po tym JPY silnie się umocnił.

Jeśli dzisiejsze dane makro nie sprawią, że rynek zatrzyma korektę to będzie to sugerować, że prawdopodobnie chce spaść.

Zagrożeniem interwencji dla EURUSD jest także zapowiedź SNB, który zapowiedział zdecydowaną walkę w celu zatrzymania aprecjacji CHF (w domyśle także EUR), natomiast na rynku pieniężnym oddala się perspektywa pierwszej podwyżki stóp procentowych i już niewiele brakuje do tego by rynek wskazywał lipiec 2010 roku jako miesiąc pierwszej podwyżki.

Postanowiłem pozbyć się części AUDJPY na rzecz AUDUSD i EURUSD, stopy bliżej i czekam na G-20. Jeśli rządy potwierdza, że pakiety stymulacyjne nadal będą pompowane na rynki to korekta może zakończyć się w przyszłym tygodniu, w którym najważniejsze będą dane z rynku pracy za wrzesień.

Zbieg okoliczności w tych warunkach jest bardzo ciekawym wydarzeniem potwierdzającym, że zbytnia pewność siebie czasem jest sygnałem rychłego przesilenia… ;-)


Treści przedstawione we wpisach na blogu są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego wpisu.

 

Zmiany po 24.09.09


sell AUDJPY 0,5 j @ 79,25
buy AUDUSD 0,5 j @ 0,8665
buy EURUSD 0,2 j @ 1,4660

 

 

 

Portfel na 25.09.09

 

AUDJPY L 1,5 j @ 79,00
AUDUSD L 3,3 j @ 0,8440
EURUSD L 1,9 j @ 1,4396

 

 

 

 

MTD: +5,02 %
YTD: -23,05 %
TR : +24,05 %
YOY: +14,12 %
CAGR: +19,16 %


Dźwignia na 25.09: 2,60-1

 

Komentarze (0)
Po 23.09.2009
 Oceń wpis
   

Marzec – ach ten marzec … z wczorajszego komunikatu FEDu, który niewiele różnił się od poprzedniego, wnioskuje, że jest spora szansa ku temu, aby hossa płynnościowa trwała aż do marca 2010 roku. Czemu ta data? Ponieważ FED zapowiedział, że choć nie zamierza przeznaczać większej kwoty pompowanej w rynek to jednak przedłuży termin skupu toksycznych aktywów aż do końca 2010 roku. To właśnie sugeruje marzec jako możliwy moment zakończenia hossy płynnościowej. Drugą ważną informacją jest fakt, że FED widzi, iż w gospodarce widać poprawę. Chociaż wczoraj giełda spadła i USD się umocnił to jednak na rynku pieniężnym nic nie wskazuje na to, by miał być to trwały trend. Widać zachowanie wręcz przeciwne – oddaliła się perspektywa pierwszej podwyżki stóp procentowych co powinno wywołać kolejną falę osłabienia USD. Takie scenariusza spodziewam się w najbliższym czasie. Wracając do marca. Szczegółowe dane podają I kw 2009 jako miejsce ustanowienia swoich ekstremów. Zakładam, że nawet w sytuacji, gdy ożywienie będzie słabe to z z samego efektu bazy wskaźniki makro będą rosły aż do I kwartału 2010 roku co wspierać będzie byki. Scenariusz ten będzie najbardziej prawdopodobny chyba, że w czasie pojawi się coś nowego niezwykłego. Moim zdaniem na chwilę obecną jedyne zagrożenie tkwi w możliwości bankructwa państw bałtyckich. Należy jednak mieć oczy i uszy szeroko otwarte i dostrzegać pojawiające się zagrożenia.

Dziś do gry wróciła Japonia i już widać presję na umocnienie JPY. Sytuacja zaczyna być jeszcze bardziej interesująca, rynek tłumaczy to faktem, że japońskie firmy sprowadzają do Japonii zyski z zagranicy. Przy mojej pozycji trzyma mnie tylko fakt, że jedynie AUDJPY jest parą niedowartościowaną względem Parytetu Siły Nabywczej.

Dziś także rozpoczyna się spotkanie G-20 mogące mieć także spory wpływ na rynek, zamierzam uważnie przysłuchiwać się wszystkim wypowiedzią. Z danych makro najciekawszy teraz jest cotygodniowy raport z amerykańskiego rynku pracy, który ma wynieść 550k, poprzednio 545k.

Powrót wskaźnika nad poziom 580k powinien być źle interpretowany przez rynki, a dane lepsze od prognoz na korzyść giełd. Teraz czekam na koniec tygodnia i miesiąca, a zwłaszcza na prognozy na październik, zwłaszcza na ilość tych wieszczących szczyt.

 

Treści przedstawione we wpisach na blogu są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego wpisu.

 

Zmiany po 23.09.09


brak

 

 

 

Portfel na 24.09.09

 

AUDJPY L 2,0 j @ 79,23
AUDUSD L 2,8 j @ 0,8403
EURUSD L 1,7 j @ 1,4345

 

 

 

 

MTD: +6,31 %
YTD: -22,10 %
TR : +26,03 %
YOY: +15,03 %
CAGR: +20,33 %


Dźwignia na 24.09: 2,40-1


 

Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 |
O mnie
Andrzej Stefaniak
Kilka słów o sobie
Najnowsze komentarze
2017-09-25 13:32
ryhol2:
Dlaczego WIELKA HOSSA na GPW jest PEWNA?
Idiotyczna teza. Dopóki nad GPW nie będzie wisiała podaż akcji z OFE, tak długo pies z kulawą[...]
2017-07-27 10:44
piotr janiszewski1:
Dlaczego WIELKA HOSSA na GPW jest PEWNA?
W Dobie Centralnego Sterowania przez Banki Centralne , " zapożyczonego " z Systemu Nakazowo -[...]
2017-03-02 10:47
Optima_Zet1:
Topnieją rezerwy Chin i obstawianie złamania CNY
Jak teraz wygląda sytuacja na giełdzie w Chinach? Indeksy poszły do góry.