Po 27.11.2009
 Oceń wpis
   

„Black Friday” się udał i tle. Oj ile komentarzy czytałem opisujących jaka to tragedia miała miejsce w ostatni weekend, gdy rozpoczął się sezon wyprzedaży przedświątecznych, ponieważ sprzedaż detaliczna wzrosła tylko 0,5 % w porównaniu z rokiem ubiegłym. Głosy te podpierają się prognozą, która mówi, że wzrost miał wynieść 1,6 %, zapominają jednak, że odnosi się ona do całego sezonu aż do końca sezonu czyli do świąt. Dane są więc co najmniej takie same jak prognozy czyli są dobre więc ryzyko powinno być kupowane lub innymi słowy – nie ma pretekstu do pozbywania się ryzyka.

Kolejna ciekawa sprawa to „Dubaj”. Okazuje się, że rząd Emiratu nie zamierza gwarantować długów firmy World Dubai ale rynek nie reaguje więc informacje te są już zdyskontowane.

Najbardziej interesująca jest jednak przyszłość. W tym tygodniu mamy dwa ważne wydarzenia, które powinny ustawić rynek do końca roku. Paradoksalnie dla rynku walutowego nie są to dane z rynku pracy, a decyzja i komunikat ECB w sprawie stóp procentowych (czwartek). Spodziewam się, że jeśli Trichet nie powie nic o możliwej interwencji banku w celu osłabienia EUR to EURUSD trwale wybije się nad poziom 1,52 rozpoczynając wspinaczkę w kierunku 1,60. W drugiej kolejności to dane z rynku pracy, które mają szanse być dodatnie (NFP) choć konsensus rynkowy zakłada, że będzie to wartość -120k. Tak więc spekulacja na ryzyko wciąż wiąże się z mniejszym ryzykiem.

 

 

 

Treści przedstawione we wpisach na blogu są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego wpisu.

 

Zmiany po 27.11.09


brak

 

 

Portfel na 30.11.09

 

AUDUSD L 1,5 j @ 0,9120
EURUSD L 3,0 j @ 1,4785
GBPAUD S 0,5 j @ 1,8114

 

 

 

 

MTD: +1,07 %
YTD: -23,53 %
TR : +23,71 %
YOY: -10,08 %
CAGR: +16,21 %


Dźwignia na 30.11: 2,51-1


 

Komentarze (0)
Po 26.11.2009
 Oceń wpis
   

Czy na rynkach wystąpi „prawo longa”? To zwyczajowa nazwa impulsów w trendach wzrostowych w sytuacjach, gdy losowe wydarzenie znacząco obniża notowania. Wydarzenie takie jest swoistym bardzo silnym testem sentymentu na rynku, ponieważ jednoznacznie określa która strona rynkowego boju ma przewagę, stając się zaproszeniem do kontynuowania, a często do zdynamizowania głównego trendu.

Właśnie z takim losowym wydarzeniem mamy do czynienia teraz. Strasznie się dziwie, że rynek właśnie wczoraj zaczął „dyskontowac problemy Dubaju” skoro informacje o tym dostał już w środe około godziny 16.00 CET o czym pisał Puls Biznesu na początku sesji na Wall Street, a pomimo tego rynek w USA nie zareagował wyprzedażą. Po drugie dlaczego ma być to problem dla europejskiego sektora bankowego skoro straty mogą sięgnąć 3,5 mld Usd środków jakie maja być wypłacone wierzycielom 14 grudnia skoro sektor finansowy jako taki cierpi obecnie na ogromną nadpłynność? To zupełnie nie ta skala. Co prawda faktem jest, że zobowiązania firmy Dubai World gwarantował rząd tego kraju i inwestorzy boja się, że kryzys może dotknąć teraz jeden z regionów, który finansuje kraje dotknięte kryzysem lat 2007-2009, i tu tkwi tak naprawdę ryzyko. Co jest także dziwne nie ma żadnych informacji rozwojowej pokazujących rynkowi na czym stoi, i jeśli taka się pojawi to rynek zacznie myśleć o czymś nowym. Moment, zachowanie rynków oraz przekaz jest bardzo podejrzany – tak jakby ktoś spóźnił się z wejściem na rynek a teraz chce wykorzystać wszelkie nadarzające się okoliczności aby na niego wejść. I przeciwnie, jeśli pojawią się kolejne informacje wzmacniające negatywny przekaz to rynek rzeczywiście wejdzie w korektę. Na razie uważam to za okazję do kupna ryzyka i pomimo „odpalenia stopów” w ograniczonym stopniu redukuje ryzyko przenosząc ekspozycje głównie na EURUSD. Do ostatnich stopów jest jednak blisko

Paradoksem jest to, że to Amerykanie sprzedają swoją walutę, aby finansować inwestycje na rynkach. Dziś mamy pierwszy dzień po święcie w USA jednak sesja jest skrócona, ale zmienność stale powinna być wysoka. Ryzyko wróci jeśli Amerykanie tego będą chcieli, lecz zakładam, że pewnie nie chcą.

Teraz czekamy na wieści o sprzedaży detalicznej w trakcie pierwszych dni sezonu zakupów przedświątecznych. Zakładam, że jeśli będą co najmniej takie same jak prognozy to rynek zacznie kupować ryzyko.

Na koniec chciałbym napisać o pewnych przemyśleniach tradera. Inwestorzy zwykle tak są pochłonięci rynkiem, że zapominają, że strata pieniędzy to nie jest najstraszniejsza rzecz na świecie. Wczoraj gdy wyjeżdżałem z pracy samochodem zdarzyła się następująca historia; by wyjechać z pracy trzeba skręcić w lewo ale trzeba to zrobić tak aby samochody jadące drogą zrobiły miejsce i przepuściły delikwenta. Droga jest dwupasmowa, a trzeba się wbić na przeciwny pas jazdy. Wczoraj pierwszy samochód na bliższym pasie robi mi miejsce, potem na dalszym drugi i wyjeżdżam. Gdy tylko ruszyłem to z luki miedzy samochodami z dużą prędkością wyjechał goniec na rowerze i mały włos, abym go poważnie potrącił. Wtedy pomyślałem, że Bóg daje mi i jemu ogromne szczęście, bo nic mu się nie stało. I to jest ważniejsze niż pieniądze, które można zawsze zarobić bądź odrobić.

 

 


Treści przedstawione we wpisach na blogu są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego wpisu.

 

Zmiany po 26.11.09


sell AUDJPY 1,0 j @ 78,50
sell AUDCAD 0,5 j @ 0,7541
sell AUDUSD 1,2 j @ 0,9040
sell AUDUSD 0,6 j @ 0,8965
buy EURUSD 1,0 j @ 1,4843

 

 

Portfel na 27.11.09

 

AUDUSD L 1,5 j @ 0,9120
EURUSD L 3,0 j @ 1,4785
GBPAUD S 0,5 j @ 1,8114

 

 

 

 

MTD: -2,13 %
YTD: -25,95 %
TR : +19,79 %
YOY: -14,36 %
CAGR: +13,60 %


Dźwignia na 27.11: 2,51-1

 

Komentarze (2)
Po 25.11.2009
 Oceń wpis
   

Czy banki centralne przez interwencje rozdają teraz inwestorom darmowe pieniądze? Widać wyraźnie, że gdy kota nie ma to myszy harcują. Wystarczyło, że Amerykanie mają święto i są znacznie mniej aktywni na rynkach, by doszło do interwencji na rynku walutowym. Banki centralne zaczęły interwencje w celu osłabienia ich własnych walut. Dziś w nocy RBA sprzedawał AUD, NZBA sprzedawał NZD, dziś rano SNB sprzedawał CHF, a BoE sprzedawał GBP…. W tym miejscu należy zadać sobie pytanie dlaczego ECB nie włączył się do interwencji? Banki centralne nie spodziewały się raczej, że ich działania doprowadzą do silnej ucieczki od ryzyka w ujęciu globalnym…. Wynikiem tego jest dość sztuczny spadek cen aktywów związanych z ryzykiem, a to rodzi ogromną pokusę kupna chwilowo przecenionych walorów.

Wczorajsze dane jobless okazały się zdecydowanie lepsze od prognoz i pokonały poziom 481k co sugeruje, że wyraźnie rośnie prawdopodobieństwo, że opublikowane za tydzień listopadowe dane NFP pierwszy raz od dwóch lat mogą przynieść przyrost miejsc pracy. Spodziewam się wiec, że jeśli tylko sprzedaż w okresie „Black Friday” będzie co najmniej taka jak prognozy to od początku przyszłego tygodnia zacznie kupować ryzyko po cichu grając pod dodatnie lub lepsze od prognoz dane NFP.

Dodatkowo wczoraj Rosja poinformowała, że zamierza zacząć kupować CAD jako środek do dywersyfikacji rezerw co momentalnie umocniło kanadyjską walutę, a mnie wystopowało na części pozycji.

Zadziwia bierna postawa BoJ po tym jak USDJPY pokonał ostatnie minima, ale mając na uwadze, że kończy się pierwsze 100-dni nowego rządu a reformy nie ma dlatego postanowiłem zacząć powoli angażować się po krótkiej stronie tej waluty.

Jesteśmy dopiero na początku ożywienia gospodarczego więc nie ma co się dziwić, że inwestorzy kupują akcje po każdej cenie, dyskontując ożywienie. Jeśli więc w chwili obecnej przeprowadza się interwencje, która przynosi spadek indeksów giełdowych to można śmiało założyć, że jeśli tylko wyniki sprzedaży w okresie „Black Friday” będą co najmniej takie same jak prognozy to w poniedziałek inwestorzy rzucą się do kupowania przecenionych akcji traktując to jako podarunek od banków centralnych, które dały im darmowe pieniądze do zarobienia w krótkim czasie.

 

 

 

Treści przedstawione we wpisach na blogu są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego wpisu.

 

Zmiany po 25.11.09


sell AUDCAD 1,0 j @ 0,9688
buy AUDJPY 1,0 j @ 80,20

 

 

Portfel na 26.11.09

 

AUDCAD L 0,5 j @ 0,9696
AUDUSD L 3,3 j @ 0,9122
EURUSD L 2,0 j @ 1,4756
GBPAUD S 0,5 j @ 1,8114
AUDJPY L 1,0 j @ 80,20

 

 

 

 

MTD: +2,93 %
YTD: -22,12 %
TR : +26,00 %
YOY: -11,73 %
CAGR: +17,72 %


Dźwignia na 25.11: 2,63-1

 

Komentarze (0)
Po 24.11.2009
 Oceń wpis
   

Dziś na tapecie ponownie rynek pracy z USA. Z każdym kolejnym tygodniem rośnie ranga cotygodniowego raportu przedstawiającego liczbę nowozarejestrowanych bezrobotnych, ponieważ zarządzający aktywami traktują tę liczbę jako najlepszy teraźniejszy wskaźnik koniunktury. Zgadzam się z nimi. Prognozy sugerują, że dziś będzie to wielkość 500k, poprzednio 505k (średnia miesięczna to 514k)


Sądzę, że jeśli wskaźnik będzie gorszy od 514k to rynkowi grozi realizacja zysków z ryzyka. Tydzień temu przedstawiłem prosty model jaki stworzyłem do prognozowania Non Farm Payrolls za dany miesiąc (dane te poznamy za tydzień w piątek). Po ubiegłotygodniowych danych model sugerował, że za listopad należy spodziewać się NFP wartości -132k (wg Bloomberga to -125k). Model sugeruje, że BEP na jobless to obecnie wartość 481k co oznacza, że jeśli wskaźnik byłby mniejszy to sugerowałoby, że amerykańska gospodarka zaczyna tworzyć miejsca pracy. Powoli liczę, ze już wkrótce poziom 481k będzie pokonany, a nadziei tej sprzyja fakt, że należy spodziewać się sezonowego powstania dodatkowych miejsc pracy związanych z obsługą Świąt Bożego Narodzenia. Spodziewam się także, że jeśli wskaźnik wyraźnie pokonałby prognozy to rynek akcji zdobędzie niezbędne i silne fundamentalne przesłanki, aby dalej kupować ryzyko i nie będzie w tym wzrośnie nic dziwnego ponieważ rynek dyskontuje przyszłość (obecne wskaźniki fundamentalne pokazują przeszłość i to w dodatką tę najczarniejszą z dna recesji), a rekordowo niskie stopy procentowe na pewno przyniosą ożywienie gospodarcze w USA jakiego świat jak dotąd nie widział. (co innego, że takie zalanie gospodarki pieniądzem odbije się potem z tego powodu wielkim kryzysem ale zanim do niego dojdzie to upłynie troche wody w Wiśle, a rynek musi zarabiać i nie może sobie pozwolić na kolejny krach już teraz)

Według mnie żadne inne dane w dniu dzisiejszym nie są ważne, ponieważ albo zostały już zdyskontowane (jako złe) jako efekt wcześniejszych publikacji, albo zostały zdyskontowane (jako złe) jako historia.

Na uwagę zasługuje także złoto, które każdego dnia rośnie o kolejne 10 usd zbliżając się do ważnego poziomu 1200-50, który warto zapamiętać ponieważ może zatrzymać trend. Zastanawiam się czy ewentualna korekta miałaby odzwierciedlenie na pozostałych rynkach i dochodze do wniosku, że rynek „uodpornił się” na zachowanie złota, traktując teraz przede wszystkim koszyk towarów (złoto+srebro+miedź+ropa) jako wyznacznik popytu na ryzyko dla całości tej klasy aktywów.

 

 

Treści przedstawione we wpisach na blogu są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego wpisu.

 

Zmiany po 24.11.09


brak

 

 

Portfel na 25.11.09

 

AUDCAD L 1,5 j @ 0,9520
AUDUSD L 3,3 j @ 0,9122
EURUSD L 2,0 j @ 1,4756
GBPAUD S 0,5 j @ 1,8114

 

 

 

 

MTD: +3,93 %
YTD: -21,37 %
TR : +27,21 %
YOY: -13,21 %
CAGR: +18,52 %


Dźwignia na 25.11: 2,87-1


 

Komentarze (0)
Po 23.11.2009
 Oceń wpis
   

Stopy pójdą szybciej w górę w Eurolandzie niż w USA. Do takich wniosków można dojść obserwując rynek w ostatnich dniach. Bardzo wyraźnie odbija się to na notowaniach par związanych z EUR, ponieważ para ta zyskuje fundament pod zdrową aprecjację (nawet EURAUD idzie w górę). To dopiero początek spekulacji dlatego powinno być skoro korekt zanim ostateczny kształt trend ten przybierze, ale warto zaznaczyć, że jeśli tylko okaże się, że w przyszłym roku ECB podwyższy stopy szybciej niż FED to poziom 1,60 zostanie pokonany bardzo łatwo i wybicie może mieć trwały charakter. Już kilka dni temu pisałem, że banki nastawiają się na średni roczny kurs EURUSD w okolicach 1,58, a ministrowie finansów strefy EURO już podwyższają prognozy co do BP dla niemieckiego eksportu z 1,50 na 1,55.

W Financial Times pojawił się ciekawy artykuł Gillian`a Tett`a o jedynej obecnie tworzonej bańce spekulacyjnej czyli bańce na amerykańskich obligacjach. Sam jestem zdziwiony siłą z jaką obligacje te sa wciąż kupowane i to pomimo wycofania się FED-u z bezpośrednich transakcji na rynku. Ostatnia słabość rynku akcji moim zdaniem wynika właśnie z tego, że nie ma bezpośredniego zasilenia rynku akcji przez środki wypływające z rynku długu. Zakładałem, ze będzie to czynnik wywołujący kolejną falę wzrostów w tym roku – jej nie ma co jest dla mnie ostrzeżeniem. Gdyby takowa wystąpiła to spodziewałbym się wzrostu S&P 500 nawet w okolice 1250 pkt do końca roku, a bez tego możliwe, że zaatakujemy poziom 1150 pkt i chyba wiecej się nie da. Wzrosty cen amerykańskich obligacji powinny skończyć się jednak w takiej formie wraz z danymi o inflacji CPI za listopad (poznamy je w połowie grudnia) ponieważ według moich prognoz „wyskoczy” ona wyraźnie ponad poziom 0 % co powinno zaniepokoić uczestników rynku długu i ucieszyć inwestorów na rynku akcji. Inflacja będzie problemem, a skąd to wiemy? Po zachowaniu cen złota, które szaleją codziennie tworząc nowe maksima.

Wczorajsze dane makroekonomiczne okazały się być zdecydowanie lepsze od prognoz co oznacza, że rynek nieruchomości odżywa, choć jak to zwykle bywa w tym okresie dominuje tu popyt na nieruchomości windykowane.

Najwazniejsze z tych danych jest jednak to, że widac, że rośnie popyt na już istniejące nieruchomości, a nie na nowe (to przecież normalna tendencja) i można z dużą dawką pewności napisać, że za popytem stoją banki (dawne inwestycyjne) i hedge fundy, które opływając w ogromną nadpłynność zaczynają kupować przecenione nieruchomości na swoja ksiazke. Dane są wiec dobre dlatego troche mnie zdziwił brak reakcji rynku na te bardzo dobre informacje.

Jednak dziś rano już wszystko było jasne. Okazało się w nocy, że izraelscy i arabscy wierzyciele niemieckiego banku WestLB są zaniepokojeni kondycją finansową tego podmiotu i od razy zaczęto wyprzedaż ryzyka. Ktoś ewidentnie podbiera teraz akcje i kupuje ryzyko, bo gdyby tak nie było to rynek otrzymywałby same dobre dane i informacje i nie tworzył nowych maksimów. Pozostaje czekać na pozycjach na grudzień, albo na jakieś super informacje, które mogłyby ruszyć rynkiem (główne nadzieje pokrywam w danych jobless i poziomie 480k na wskaźniku).

 


Treści przedstawione we wpisach na blogu są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego wpisu.

 

Zmiany po 23.11.09


brak

 

 

Portfel na 24.11.09

 

AUDCAD L 1,5 j @ 0,9520
AUDUSD L 3,3 j @ 0,9122
EURUSD L 1,5 j @ 1,4756
GBPAUD S 0,5 j @ 1,8114

 

 

 

 

MTD: +2,04 %
YTD: -22,80 %
TR : +24,90 %
YOY: -16,57 %
CAGR: +17,00 %


Dźwignia na 24.11: 2,87-1

 

Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 |
O mnie
Andrzej Stefaniak
Kilka słów o sobie
Najnowsze komentarze
2017-09-25 13:32
ryhol2:
Dlaczego WIELKA HOSSA na GPW jest PEWNA?
Idiotyczna teza. Dopóki nad GPW nie będzie wisiała podaż akcji z OFE, tak długo pies z kulawą[...]
2017-07-27 10:44
piotr janiszewski1:
Dlaczego WIELKA HOSSA na GPW jest PEWNA?
W Dobie Centralnego Sterowania przez Banki Centralne , " zapożyczonego " z Systemu Nakazowo -[...]
2017-03-02 10:47
Optima_Zet1:
Topnieją rezerwy Chin i obstawianie złamania CNY
Jak teraz wygląda sytuacja na giełdzie w Chinach? Indeksy poszły do góry.